Wielkie polowanie

Suita: Aria, mamy problem.
Aria: Jaki?
Suita: Słyszałam jak Pani mówiła, że nie wie kiedy wróci, może nawet za 18 godzin!
Aria: No to będziemy głodne, bo druga Pani też pewnie tak wróci. Co robimy?
Suita: Wychodzimy z Terierogrodu na wielkie polowanie. W końcu jesteśmy psami myśliwskimi.
Aria: Ale nie możemy polować na konie i kury bo należą do sąsiada.
Suita: Ani na jeże i krety bo są pod ochroną.
Aria: To zostają sarny, zające, bażanty, przepiórki, szczury i karczowniki.
Suita: Sarny? Nie damy rady zagryźć.
Aria: No to ruszajmy!

Suita: Łazimy już dwanaście godzin i nic. Łapy mi odpadają. Żołądek przysechł do grzbietu.
Aria: Ja też zaraz umrę ze zmęczenia.
Suita: Zobacz, coś tam biegnie. Łap!
Aria: Chap. Mam, zagryzłam. Zobacz.
Suita: Ojej, ryjówka. Nie dość, że śmierdząca to jeszcze pod ochroną.

Ryjówka malutka - najmniejszy ssak w Polsce
Ryjówka malutka – najmniejszy ssak w Polsce

Aria: Ale przynajmniej nie wracamy z pustym pyskiem!
Suita: Ale z okropnie pustym żołądkiem.

Suita: To która z nas zje ryjówkę? Dzielimy na dwie części?
Aria: A może jeszcze trochę odłożymy na jutro?

Suita: Na szczęście druga Pani wróciła i szykuje nam kolację.
Aria: Nasi przodkowie mieli wspaniały pomysł, aby oswoić człowieka.