Wieża Babel w czasach koronawirusa

Pomieszanie języków Gustave’a Dorégo, 1865
(z domeny publicznej Wikipedii)

W czasie pandemii koronawirusa i poprzedzających ją fal migracji historia o wieży Babel nabiera nowego znaczenia.

Bóg dał każdemu narodowi własne miejsce na Ziemi, własną kulturę i obyczaje, własny język, a nawet własną religię.

I zabronił ludziom wędrówek i mieszania się.

Ludzie nie posłuchali.

Poprzednie zarazy nic ich nie nauczyły.

Zobaczmy co dzieje się teraz.

Państwa odgradzają się od innych. Zamykają granice. Rodacy wracają (jeśli mogą) do kraju.

Nadchodzi czas kryzysu ekonomicznego jakiego świat jeszcze nie widział.

Zaczyna się segregacja i dyskryminacja. Lekarze zaczynają wybierać kogo leczyć, a komu odmówić leczenia.

Mamy zarazę. Za nią przyjdą następne. Będą im towarzyszyć głód i wojny.

Czyż nie o tym mówi Apokalipsa?

Nadszedł czas Apokalipsy. Pierwszy Jeździec Apokalipsy ruszył i zatacza pierwsze koło.


Czasopismo: Blog Zielonego Smoka

Artykuł: nr 184

Autor: Jacek Piechota