Cud Mojżesza: Przejście przez morze

Wj 14,15-29 15 Pan rzekł do Mojżesza: «Czemu głośno wołasz do Mnie? Powiedz Izraelitom, niech ruszają w drogę.
16 Ty zaś podnieś swą laskę i wyciągnij rękę nad morze i rozdziel je na dwoje, a wejdą Izraelici w środek na suchą ziemię.
17 Ja natomiast uczynię upartymi serca Egipcjan, że pójdą za nimi. Wtedy okażę moją potęgę wobec faraona, całego wojska jego, rydwanów i wszystkich jego jeźdźców.
18 A gdy okażę moją potęgę wobec faraona, jego rydwanów i jeźdźców, wtedy poznają Egipcjanie, że ja jestem Pan».
19 Anioł Boży, który szedł na przedzie wojsk izraelskich, zmienił miejsce i szedł na ich tyłach. Słup obłoku również przeszedł z przodu i zajął ich tyły,
20 stając między wojskiem egipskim a wojskiem izraelskim. I tam był obłok ciemnością, tu zaś oświecał noc. I nie zbliżyli się jedni do drugich przez całą noc.
21 Mojżesz wyciągnął rękę nad morze, a Pan cofnął wody gwałtownym wiatrem wschodnim, który wiał przez całą noc, i uczynił morze suchą ziemią. Wody się rozstąpiły,
22 a Izraelici szli przez środek morza po suchej ziemi, mając mur z wód po prawej i po lewej stronie.
23 Egipcjanie ścigali ich. Wszystkie konie faraona, jego rydwany i jeźdźcy weszli za nimi w środek morza.
24 O świcie spojrzał Pan ze słupa ognia i ze słupa obłoku na wojsko egipskie i zmusił je do ucieczki.
25 I zatrzymał koła ich rydwanów, tak że z wielką trudnością mogli się naprzód posuwać. Egipcjanie krzyknęli: «Uciekajmy przed Izraelem, bo w jego obronie Pan walczy z Egipcjanami».
26 A Pan rzekł do Mojżesza: «Wyciągnij rękę nad morze, aby wody zalały Egipcjan, ich rydwany i jeźdźców».
27 Wyciągnął Mojżesz rękę nad morze, które o brzasku dnia wróciło na swoje miejsce. Egipcjanie uciekając biegli naprzeciw falom, i pogrążył ich Pan w środku morza.
28 Powracające fale zatopiły rydwany i jeźdźców całego wojska faraona, którzy weszli w morze, ścigając tamtych, nie ocalał z nich ani jeden.
29 Izraelici zaś szli po suchym dnie morskim, mając mur [wodny] po prawej i po lewej stronie.

Ryc. Przejście przez morze (rys. Maciej Krzywcki)

Zatopienie wojsk faraona

Jakie Morze?

W oryginale jest Morze Sitowia. W Septuagincie zostało przetłumaczone jako Morze Czerwone, co znacznie podniosło rangę cudu. Nad Morzem Czerwonym nie było nigdy sitowia, trzcin ani papirusu.

Większość uczonych i znawców tematu uważa, że były to Jeziora Gorzkie, gdzie sitowie występowało.

Jezioro Sirbonis (jez. Bardawil)

W Opowieściach biblijnych Zenona Kosidowskiego forsowana jest myśl, że Izraelici ruszyli na północ, dotarli do jez. Sirbonis oddzielonego od Morza Śródziemnego wąskim przesmykiem, po którym szła droga. Jezioro Sirbonis leży o kilka metrów poniżej poziomu morza, jest płytkie i często wysycha, tak że można go przejść suchą nogą.

Znane jest kilka katastrof z czasów greckich, kiedy burze na Morzu Śródziemnym przerwały wąski kawałek lądu i zalały ludzi wędrujących dnem jeziora z zamiarem skrócenia sobie drogi.

Na przesmyku leżała świątynia Baala co kojarzy się z nazwą Baal Sefon. Jezioro miało 20 km szer. i ok. 70 km dług.

Niestety ta wersja nie zgadza się z opisem biblijnym, który wyraźnie mówi, że Izraeli nie poszli 'drogą filistyńską', ale prawie na południe.

Tsunami

Jeżeli wyjście z Egiptu umiejscowić ok. 1450 r. p.n.e to mogło to być tsunami, które powstało na greckiej wyspie Santoryn, w wyniku wybuchu wulkanu.

Przy tsunami często obserwuje się zjawisko cofania wód na wybrzeżu przed nadejściem niszczącej fali. Izraeli mogli mieć szczeście - zaobserwowali cofanie się wody - przeszli przez oszuszony fragment między dwoma odcinkami lądu - i wtedy nadeszło uderzenie, które zniszczyło armię faraona, która akurat znalazła się w wodzie. Niestety Wyjście jest datowane na okres znacznie późniejszy i zaprzecza temu kierunkowi relacja biblijna.

Konkluzja

Nie znana jest ani trasa ani naturalne wytłumaczenie zjawisk, które tam wtedy zaszły. Być może najbliższe prawdy jest wytłumaczenie Kosidowskiego, gdyż nie wymaga działania czynników nadnaturalnych.

Historia ta jest prawdopodobnie przeróbką pradawnego mitu o walce między bogiem burzy (Baal), a morzem (Książę Morze) i rzeką (Sędzia Rzeka) i być może nigdy nie zdarzyła się naprawdę.

Brak jest jakichkolwiek śladów takich zdarzeń w dowodach archeologicznych i w zapiskach kronikarzy egipskich.


Czasopismo: Blog Zielonego Smoka

Artykuł: nr 181

Autor: Jacek Piechota