Jonasz i ryba

Jon 2,1.11 1 Pan zesłał wielką rybę, aby połknęła Jonasza. I był Jonasz we wnętrznościach ryby trzy dni i trzy noce.
11 Pan nakazał rybie i wyrzuciła Jonasza na ląd.

Taaka ryba ...

Ryc. Jonasz i ryba (rys. Maciej Krzywcki)

Ani Pan Bóg, ani prorocy ST nie mieli pojęcia o zoologii. LXX mówi o wielorybie. BT mówi o rybie.

Największa ryba to oczywiście rekin wielorybi (Rhinodon typus) osiągający długość do 20 m długości.

Największy ssak to płetwal błękitny (Balaenoptera musculus) o długości dochodzącej do 33 m.

W grę wchodzi również kaszalot (Physeter macrocephalus), który jest nieco mniejszym ssakiem osiągającym długość do 20 m.

Właściwie żadne z tych zwierząt nie wchodzi w grę, ze względu na budowę jamy gębowej oraz struktury filtrujące pokarm.

Gdyby nawet człowiek przypadkiem został jednak połknięty to groziły by mu:

Można ocenić, że w brzuchu ryby, Jonasz miał by szczęście gdyby udało mu się przeżyć chociaż 15 min.

Legendy biblijne

Według legend biblijnych Jonasz po połknięciu mógł chodzić wyprostowany po wnętrzu ryby. Oczy ryby służyły za okna przez, które dostawało się światło i można było wyglądać na zewnątrz. Według innych światła dostarczała wielka świecąca perła.

Kapitan Nemo?

Legendy nic nie mówią, czy we wnętrzu ryby był barek z winem - wtedy można by podejrzewać, że Pan Bóg przysłał na pomoc przodka Kapitana Nemo z łodzią podwodną, upozorowaną na rybę, żeby nie dawać powodów do tworzenia nowych legend. A może był to prototyp automatycznej bezzałogowej, zdalnie sterowanej łódzi podwodnej, takiej jaką wynajdziemy za 20 lat, czyli podmorski dron?

Sami widzicie jak androny starożytnych można łatwo zamienić w drony :-)


Czasopismo: Blog Zielonego Smoka

Artykuł: nr 118

Autor: Jacek Piechota